Karczma Rzym Bydgoszcz
RESTAURACJA &
HOTEL Hotel trzy gwiazdki
Rezerwacja pokoi
Rezerwacja stolika
Biuro
E-mail
  +48 52 560 06 01
  +48 52 583 16 16
  +48 52 583 17 40
karczma@karczmarzym.com.pl
Rezerwacja pokoi   +48 52 560 06 01
Rezerwacja stolika   +48 52 583 16 16
Biuro   +48 52 583 17 40
E-mail karczma@karczmarzym.com.pl

PL

Darmowe WiFi

Gazeta Wyborcza wrote about us

WANDA ZWIEFKA
Niczym u Mickiewicza- siedzą, jedzą, Iulki palą, przecież karczma ta Rzym się nazywa. Drewniane zabudowania, charakterem przypominające staropolską kresową gospodę, dym wolno ulatujący z dumnie wyniesionego komina i sporo miejsca do parkowania powodują, ze właśnie tutaj postanowiłam zatrzymać się na obiad.

Karczma mieści się za laskiem, tuż na wzniesieniu szosy wylotowej z Bydgoszczy do Szczecina przy drodze na Pawłówek. Rzym za drzwiami wita nas stylowym wnętrzem przygotowanym na przyjęcie ponad stu gości. Niczym w bajce o Pani Twardowskiej – drewniane ławy i zydle, centralny kominek w kształcie czarciego łba z rusztem umieszczonym w jego paszczy, wóz drabiniasty, który tworzy barek dumnie pilnowany przez naturalnej wielkości drewnianą figurę Twardowskiego – wszystko to zaprasza do zajęcia miejsca. I jeszcze te zapachy dobywające się z kuchni…. ach ślinka cieknie. Zajeliśmy z rodziną miejsce przy stole kameralnie usytuowanym za filarami. W tym miejscu brakowało drewnianej podłogi, musiałam dzieciom tłumaczyć, że to klepisko. W sali wyodrębnionych było kilka ciekawych, swoiście indywidualnych miejsc. Jest zamknięta salka, którą można wykorzystać na obiadowe spotkania “w interesach”, nad nią, tuż pod stropem ustawiono stolik dla gości, którzy nie zamawiają napitków. Do stolika tego prowadzi tylko jedna droga – po drabinie, którą można odstawić, pozostając w swoim towarzystwie. Inne pomieszczenie, do którego wchodzimy przez ogromną dziurke od klucza to sala z paleniskiem i ławami wokół niego. Tam gospodarze zapraszają nas do samodzielnego pieczenia lub grillowania. Za oknami, na tyłach karczmy widać przygotowane na letni ogródek miejsce. Zamawiamy jedzonko, tak, ale co wybrać – jadłospis typowo polski: pyszne sałatki, parada zimnych i ciepłych przystawek, a wśród wspaniałych zup:

– Żur polski taki, ze dech zapiera
– Wspaniała Czarnina
– Gulaszowa – w kociołu serwowana
– Rosół pachnący kilkoma gatunkami mięs z wstążkami klusek.

Z Galerii dań głównych wybrać mogliśmy między innymi:

– Pieczeń Belzebuba
– Kulebiak Mefistofelesa
– Kruchutkie zrazy bite faszerowane
– Golonkę smakiem piwa nabrzmiałą i wiele innych pyszności, z mies różnych, dziczyzny i jak podpowiada nam kucharz – z ryb podstępem w sieć zwabionych.

Nie mogliśmy się oprzeć deserowi – to były pampuchy z owocami i sosem waniliowym przyprószone makiem.
Rozleniwiło nas to jedzenie. Jak na dobrą karczmę przystało, w Rzymie można się zatrzymać na noc. Na gości czeka przygotowanych 16 izb hotelowych, każdy z łazienką wyposażoną w wannę z hydromasażem, w starej stylowej architekturze technika i nowoczesność – doskonały mariaż.
Zaskakuje nas jeszcze sala dyskotekowa usytuowana w piwnicach karczmy. Zajazd, restauracja, hotel, klub to wszystko w jednej drewnianej gospodzie. Można się tu wybrać na rodzinny obiad, odpocząć w podróży, można też odbyć ważny business lunch. Karczma przygotowana jest również do organizacji imprez okolicznościowych. Czas było ruszać w dalszą drogę. Żegnając się z gospodarzami, wiedzieliśmy, że najbliższy niedzielny obiad, na który zaprosiliśmy moją siostrę z jej mężem, zjemy w Karczmie Rzym, wszak nikt z nas nie podpisywał cyrografu z diabłem, a Rzym kojarzy się nam od dzisiaj ze wspaniałą kuchnią, miłą atmosferą nowej bydgoskiej karczmy.